Nudzi mi sie, bo W. wroci dopiero za godzine z pracy, a ja obejrzalam wszystko co moglam, posprzatalam wszystko co moglam wiec zajelam sie odkopywaniem przeszlosci, takiej jak ten 'blog'.
Kolejny kaprys, ktorego utrzymac nie umiem.
Tak czy inaczej.. zastanawiam sie co zrobic na obiad (tak, my jemy obiady okolo godziny 22giej).. mam kurczaka i pare innych skladnikow wiec moze jakas podpowiedz ? Jesli nie teraz to na przyszlosc.
Ide uciszyc Maddoxa bo dojrzewanie nakazuje mu miauczec po domowych katach z byle powodu.
Over & out.

no i co z blogiem? =>
OdpowiedzUsuń