Bar mleczny. Poniedziałek. Pierogi leniwe. Gratisowy dodatek wapnia.
Trasa Łazienkowska. Wtorek. Ku czci września 1szego. Plastikowe niewypały.
Mój industrialny ogródek. Piątek. Kapryśna pogoda.
Każdy dzień tygodnia. Neko z wywalonym jęzorem sra na wszystko.
A dziś główna część Orange Warsaw Festival. Idę szukać odpowiedniego stroju na tak wysublimowaną okazję. Start ok.17:00 ( w ramach prywatnych znajomości polecam Out of Tune, 18:00, Young Stage)
C'ya there !

Byłem wczoraj w sali kongresowej na Kabarecie Pazury, Kryszaka, Bałtroczyka i Neonówki. Potem wpadłem na ten Orange i przyznam, że gorszego syfu i więcej nastolatek w okularach bez szkieł w życiu nie widziałem. Za to nabrałem ochoty na odwiedziny pewnego wujka :> Taki tam jego zapach się rozprzestrzeniał.
OdpowiedzUsuńEj,ej...ale The Crystal Method.. dla nich bylo warto =>
OdpowiedzUsuńA wujka to ja tam nigdzie nie widzialam, a szkoda =/
yyy, w chrome jedno zdjecie, te z ogrodkiem, jest krzywo, wyglada jakby brakowalo jednego
OdpowiedzUsuń. biorac pod uwage, ze chrome najlepiej przechodzi testy acid - cos nie tak jest albo z notka, albo z blogspotem.
tam gdzie jest "brakowalo ..." powinien byc tag br w nawiasach, ale widac, ze blogspot bierze je zbyt doslownie ;]
OdpowiedzUsuńtak, zdjecie jest zle. Despa, jak znajdziesz wujka przyprowadz go :D
OdpowiedzUsuńU mnie zdjecie jest dobrze =/
OdpowiedzUsuńWujek to narazie jest not available.. ciezko go znalezc. Taki czas.
Masz na dowod http://img141.imageshack.us/i/beztytuuwu.jpg/
OdpowiedzUsuńDokladnie tak wyglada u Wojtka.
OdpowiedzUsuńZjebane.
aaa taaam.